Spotkanie online "Iluzja Utracona" z prof. Rudnickim

guide-icon guide-icon add-icon  
Wersja do wydrukuWersja PDF
Spotkanie/prelekcja
02.06.2020

Spotkanie online "Iluzja Utracona" z prof. Rudnickim

Profesor Rudnicki zaprasza na spotkanie online transmitowane na żywo ze Starej Rzeźni!
Iluzja utracona
Zaraza w czasach miłości
Jacek Rudnicki
Iluzji utracić nie można, ona jest wirtualna, co najwyżej można sobie iluzję uświadomić. Właśnie ją sobie uświadamiamy. Uporządkowany, przewidywalny świat zmienił się i zmienia nas. Tak było już w przeszłości, ale nie dotyczyło nas. Gabriel García Márquez napisał „Miłość w czasach zarazy”, ale tam, tej zarazy prawie nie ma. Jedna z głównych postaci doktor Juvenal Urbino skończył 80 lat, nadal praktykował i był szanowną osobą. To jego ojciec, który też był lekarzem i zmarł podczas epidemii cholery. On umiera nagle, ściągając papugę z drzewa, którą złapał za szyję, wzdychając triumfalnie, czy jest (już po wszystkim). Ale drabina wymknęła mu się spod nóg, i było po wszystkim, stracił życie. Cała powieść G.G. Márqueza jest o nieprzemijającej miłości. Na miłość „chorują” przecież wszyscy ludzie na świecie z różnymi objawami i różnym skutkiem. Z kolei w powieści „Dżuma” Alberta Camus, główną rolę gra choroba zakaźna, często śmiertelna wywołana przez bakterię Yersinia pestis. Ładnie się nazywa i współcześnie wywołuje łagodne zaburzenia żołądkowo jelitowe, ale w historii masowo zabijała. Doktor Bernard Rieux, główny bohater powieści jest lekarzem w dotkniętym dżumą mieście Walczy z epidemią mimo wszelkich trudności. Jest zdeterminowany, nie godzi się na śmierć, mimo wyczerpania walczy do końca. Choroba w powieści A.Camus ma również inne znaczenia jak wojna, głód, niesprawiedliwość. Obie powieści przedstawiają niemal bezbronnych ludzi w sytuacji jednakowej na całym świecie, w każdym czasie, bez względu na pochodzenie i pozycję.
To teraz o pandemii miłości. Jej synonimem jest św. Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania duchowny. Żył w III wieku w Cesarstwie rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego, który zabronił młodym mężczyznom w wieku od 18 do 37 lat wchodzić w związki małżeńskie. Uważał on, że najlepszymi żołnierzami są legioniści, którzy nie mają rodzin. Zakaz ten łamał biskup Walenty i błogosławił śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia, tam zakochał się w niewidomej córce strażnika, która pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Cesarz, kazał stracić Walentego. W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do swojej ukochanej, który podpisał: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego 269 r.
Definicja miłości mówi, że to nieracjonalne, niewymagające wysiłku uczucie bliskości i szczęścia, ale to tylko jedna z definicji miłości, altruistycznej, która może być także egoistyczna, jednostronna, gorąca, gasnąca, idealistyczna, wyrachowana, platoniczna, erotyczna, filozoficzna, poetycka, aforystyczna, tragiczna, ślepa etc.
Co do miłości poetyckiej należałoby wrócić do Safony. „Miłość jak hiacynt, który w górach depczą pasterze, a jego purpurowy kwiat krwią broczy ziemię.” Lub „Wiem, że nie całe szczęście przeznaczone jest dla ludzi, lecz tylko część z pragnienia” Swoją drogą co by się stało, gdyby wszystkie nasze pragnienia się spełniały? Byłoby niebezpiecznie jak w świecie wirtualnym, podobnym do iluzji, ale tam ma się wiele żyć i można wszystko, tu na ziemi ma się jedno życie, drugie najwyżej po aspirynie, gdy trawi gorączka i boli głowa.
Emily Dickinson napisała „Ci, których kochamy nie umierają, bo miłość jest nieśmiertelna”. To oczywiście iluzja jest wiele zdjęć młodych kobiet leżących przy płytach nagrobnych swoich mężów, którzy zginęli w wojnach, tj. epidemiach agresji wywołanych przez nieumiejętność ludzi do rozwiązywania konfliktów za pomocą mediacji, ustępstw i szukania sposobów innych niż siłowe.
Eliza Radziwiłł zakochana z wzajemnością w księciu Wilhelmie przyszłym królu Prus została odrzucona przez jego ojca jako nieodpowiednia partia dla Hohenzollernów. Eliza zmarła na gruźlicę, jak wiele osób jej rodziny, wśród nich jej ojciec Antoni Radziwiłł, oraz z rozpaczy, może na zawał serca? A może inne byłyby losy Prus, gdyby doszło do tego małżeństwa? Wówczas Polska nie istniała rozdarta między trzema zaborcami, dzisiaj Prusy są historią. Henryk Radziwiłł skomponował muzykę do opery „Faust” Johanna Wolfganga Goethego. Ale to, ani tytuł książęcy, ani majątek nie zapewniły mu należnego prestiżu, nie uratowało mu zdrowia i życia, na ambicje i gruźlicę nie było leków.
Picasso kochał kobiety i one się w nim kochały w takiej skali, że dwie panie popełniły samobójstwo z zawiedzionej miłości do Niego. Marlena Dietrich zakochała się w Zbigniewie Cybulskim. Skończyło się tragicznie. Miłość wzbogacająca Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta był piękna, pełna wzajemnej czułości, chociaż w tle jakaś rywalizacja mogła się pojawić o talent, sztukę i o nagrodę Nobla. Albert Einstein miał dwie żony, podobnie Artur Rubinstein i Lew Tołstoj, zatem nie do końca znali się na miłości, ale byli ekspertami w sprawach nauki i sztuki. Antonio Salieri miał miłość do muzyki na całe życie, ale szczęście zburzył mu talent Amadeusza Mozarta. Kabaret Starszych Panów napisał piosenkę SOS dla ginącej miłości. „Ratunku! Ratunku! Na pomoc ginącej miłości. Nim zamrze w niej puls pocałunków i tętno ustanie zazdrości”. Jak widać utrata miłości, jest niebezpieczna i może zakończyć się cardiac arrest. Agnieszka Osiecka powinna być doktorem nauk o miłości, albo profesorem, razem z prof. Lwem Starowiczem wnieśli bardzo dużo do psychologii i medycyny w tej dziedzinie. Agnieszka Osiecka zwana „zdradziecką” wyjawiła swój pogląd, a właściwie pragnienie na temat miłości „Chociaż raz warto umrzeć z miłości. Chociaż raz.” To jedyna chyba taka choroba, na którą chciałoby się zachorować wielokrotnie a nawet umrzeć i tak wiele razy. A temat ten jest znacznie głębszy, mający związek z postępem medycyny. Pewnie dlatego dopisała „Pocieszam się tylko, że mimo wszystko robię postępy w umiejętności kochania”. Carmen i Don Jose to kolejne ofiary miłości. Oboje, bo w libretcie opery Don Jose oszalały z rozpaczy przebija nożem Carmen, w konsekwencji tracą życie. Ona umiera od rany, On gonie od kul plutonu egzekucyjnego. Jest tu jednak pewna dwuznaczność. Mikhail Baryshnikov i Zizi Jeanmaire tańczą w scenie śmierci Carmen i nie wiadomo czy Don Jose ugodził ją nożem w rozpaczy i zazdrości o torreadora Esacmillo, czy ona czuła na jego rozpacz i na nóż się rzuciła, a rzuciła się z impetem. Była nieszczęśliwa jego nieszczęściem, nie wiadomo też czy On nie był nieszczęśliwy, zostawił przecież dla Carmen narzeczoną Micaëlę. Ale bywa odwrotnie jak w poezji Williama Schakspeare „Bądź równie mądrą, jak jesteś okrutną; nie drażnij wzgardą niemej cierpliwości, gdyż znajdę słowa, by wyrazić smutną boleść mą, której nie dasz krzty litości. Pozwól doradzić, wcale nie zaszkodzi, gdy nie kochając, powiesz; kocham miły. Konającemu, kiedy śmierć nadchodzi, lekarz powiada, że odzyska siły”. Jak widać wiele, wspólnego ma pandemia miłości z medycyną św. Walenty lekarzem, cardiac arrest z powodu ginącej miłości w Kabarecie Starszych Panów, chęć śmierci z powodu utraconej miłości, szukania siły w sobie w walce z chorobą etc. W obecnej sytuacji zarażamy się chorobą, a nie śmiercią, miłością, a nie jej źle pojętym sensem.

Galeria dla Spotkanie online "Iluzja Utracona" z prof. Rudnickim
Kategoria wydarzenia:

Spotkanie/prelekcja

Data wydarzenia:

02.06.2020 18:00 do 21:00

Obiekt, Adres:
Stary Rynek w Bydgoszcy
ul Rynek .
85-105 Bydgoszcz
Wstęp bezpłatny
Strona internetowa wydarzenia: Odwiedź stronę www
Wyszukaj wydarzenie